Morning Parade dają nam przedsmak nowej płyty, która powinna ukazać się niebawem. Od ostatniego albumu mijają dwa lata. Pod koniec 2013 roku zespół wydał EPkę. Posłuchajmy co wykombinowali tym razem.

Pamiętacie tych gagatków z Harlow? Pewnie tak, bo jak można zapomnieć kogoś, kto prawie dał rewelacyjny koncert w naszym kraju 😉 Z głowy również tak łatwo nie wyszły kawałki jak: Under The Stars, A&E, Headlights czy Us & Ourselves.

Brytyjska piątka z Essex nie próżnowała. Zespół w 2012 roku zaliczył dość dużą trasę koncertową w Stanach Zjednoczonych. W lutym tego roku ponownie podbije USA supportując Biffy Clyro. Po świetnej pierwszej długogrającej płycie przychodzi czas na kolejną. Jaka będzie? Z tego co udało mi się usłyszeć z EP to dość szybka i energiczna. Troszkę się zmartwiłam, bo uwielbiam ich piękny smutek w piosenkach. Jak to dobrze ktoś określił: „pewnie nie mają powodów, by się smucić” :). Ale jedno z przykazań muzycznych mówi: nie oceniaj płyty, której jeszcze nie słuchałeś, po EPce.

Poniżej doskonały przepis jak z energetycznego kawałka uczynić genialny, akustyczny utwór, gdzie gitara i pianino to najlepsi przyjaciele.


 
Morning Parade @ facebook
Morning Parade @ soundcloud