Magdalena Kozak MŁODY.Tajne akta Vespera

magdalena kozak mlody

Magdalena Kozak, kobieta orkiestra, która nie boi się żadnego zajęcia, powraca po przeszło dziesięciu latach z cyklem o Nocarzach. Autorka wydając sequel trylogii o przygodach Młodego, zabiera nas do świata, którego nie powstydziłby się sam Len Wiseman-twórca „Underworld”. Jeżeli jesteście fanami krwiożernych wampirów, osadzonych we współczesnej Polsce, którym towarzyszą niebezpieczne intrygi, zwroty akcji oraz specyficzny humor, nie możecie przejść obojętnie obok najnowszego dzieła Magdaleny Kozak.

Nie będę ukrywać, że jako zakręcona mama, żyjąca na pełnych obrotach, wręcz gimnastykuję się, aby znaleźć chociaż odrobinę chwili dla siebie. Tym razem, mój czas wyznaczyła książka, od której nie potrafiłam się dosłownie odkleić. Vesper, Neks, Ultor oraz pozostała ekipa „nowych” wciągnęła mnie, niczym paczka słonych paluszków. Jeżeli czytaliście poprzednie części cyklu o Nocarzach, to nie muszę Was zachęcać do sięgnięcia po Młodego, nowicjuszy proszę o zaufanie lub szansę, abym mogła przekonać Was do tej nieziemskiej lektury.

Książka stanowi kontynuację historii Vespera oraz jego pobratymców. Czas w jakim się znajdziemy od pierwszych stron, został idealnie wkomponowany, tuż po wydarzeniach części poprzedniej. Dzięki takiemu zabiegowi, nie czujemy się zgubieni w lekturze, jednocześnie nie odczuwamy pewnego niedosytu, że coś nas ominęło. Z drugiej strony, innowacyjność pomysłu autorki, pozwala nowym czytelnikom zacząć przygodę od końca, aby móc potem sięgnąć po całość cyklu.

Jak już wcześniej wspomniałam, życie toczy się dalej. Młody Vesper, po wielu walkach z przeciwnikami, na mocy Ukrytego, staje na czele rodu Inanitów. Niestety ciągnie to za sobą wiele konsekwencji. Vesper zostaję rzucony na głęboka wodę, żeby nie powiedzieć przechodzi pewnego rodzaju chrzest, jest wykorzystywany wraz ze swoimi pobratymcami, przez starszych wyjadaczy i traktowany jak przysłowiowy kot. Rada cały czas widzi w nim smarka, pozbawionego doświadczenia, co tylko z miejsca osłabia jego pozycję w negocjacjach, a każda prośba o pomoc jest odtrącana.

Chciało by się powiedzieć : Jak żyć? No właśnie, jakoś trzeba kiedy piastuję się rolę Lorda nad grupką nieokiełznanych wampirów. Trzeba sprzątnąć problem, zagrażający całej populacji krwiożerców, jednocześnie pilnować swoich podopiecznych i co chwila przywoływać ich do porządku. Metodą prób i błędów oraz własnych kalkulacji, Vesper zaczyna podejmować decyzje – czy słuszne, o tym musicie się przekonać sami.

Fabuła po raz kolejny rozbudza wyobraźnie. Mimo ogromnego odstępu pomiędzy tomami, dynamika nie zatrzymała się nawet na chwilę. Z miejsca zostajemy wrzuceni w wir wydarzeń, skacząc z misji na misję. Z resztą czy współczesna Polska oraz Europa, z ogromną dawką przemocy, seksu, intryg oraz humoru może być nudna? Konflikty w hierarchii nocnych myśliwych, epidemia zagrażająca całej populacji, do tego lewe interesy oraz świadomość, że każdy może być podejrzanym i wrogiem, to namiastka tego co czeka nas w najnowszej książce Magdaleny Kozak.

Z resztą nie zapominajmy, że nasza autorka na co dzień ma bliskie kontakty z wojskowym stylem życia, a strzelanie czy skoki ze spadochronem, stanowią dla niej chleb codzienny, co tylko owocuję w tekstach ogromnym profesjonalizmem.

W tym całym zbrojnym bajzlu, gdzieś pomiędzy wystrzelonymi łuskami broni, a kolejną akcją, pisarka zwraca uwagę na więzi jakie panują pomiędzy bohaterami. Tego nie było w poprzednich częściach. Tym razem dostajemy opisane osobowości, które pomimo swojej ułomności, mają w sobie coś, przez co kupują sympatie odbiorcy. Z automatu jesteśmy w stanie, poczuć życzliwość oraz niechęć do danych bohaterów, dzięki czemu tak ochoczo przerzucamy kolejne strony książki.

Młody, nie należy do działu „ typowa babska lektura”, a tematyka wampirów, nie kończy się na srebrnej poświacie w blasku księżyca. Tutaj wampiry to charakterni przedstawiciele swojego gatunku. Książka jak dla mnie jest strzałem w dziesiątkę. Trzyma w napięciu, nie pozwalając na oderwanie od kolejnych stron, zaskakuję i co najważniejsze nic nie traci na wartości względem poprzednich części. Nowa szata graficzna tylko podsyca atrakcyjność i zachęca do szybszego zapoznania się ze środkiem. Gorąco polecam najnowsze dzieło Magdaleny Kozak i dziękuję Fabryce Słów, za możliwość tak cudownej przygody.

Tyśka

Współczesna, pracująca Matka Polka, lubiąca czasem rzucić spojrzenie na kulturę.