26 lutego 2017 nastąpi rozstrzygnięcie tegorocznych Nagród Akademii. Na Kulturalnej Planecie powracamy do najciekawszych albo najbardziej wyjątkowych sytuacji, które zdarzyły się przy przemówieniach na Oscarach. Zaciekawieni?

Oscary ciekawostki

George C. Scott za film Patton, czyli pierwsza odmowa przyjęcia Oscara w historii

Patton, film opowiadający historię jednego z największych geniuszy militarnych XX wieku, George’a Pattona, zdobył w 1971 roku osiem statuetek. Nagrodę za najlepszego aktora pierwszoplanowego otrzymał wtedy George C. Scott za rolę Pattona. Zdecydował się jednak nie przyjąć Oscara. W liście do Akademii napisał, że nie czuł się na siłach, by konkurować z innymi aktorami. Zamiast odbierać nagrodę wolał oglądać w domu mecz hokeja, a samą uroczystość określił później jako „meat parade„.

Całą sytuację genialnie oddają słowa zdziwienia i zarazem szczęścia Goldie Hawn „Zwycięzcą zostaje… O mój Boże! George C. Scott!„.

Marlon Brando za Ojca Chrzestnego, czyli druga odmowa przyjęcia Oscara w historii

Od George’a C. Scotta zgrabnie przechodzimy do roku 1973 i drugiej odmowy przyjęcia Oscara w dziejach.

Marlon Brando otrzymał nominację do Oscara za genialne wcielenie się w postać Vito Don Corleone . Nagrody jednak nie przyjął, a na ceremonię wysłał rdzenną Amerykankę Sacheen Littlefeather, nieznaną szerszemu gronu aktorkę i aktywistkę ruchu praw Indian. Sacheen podczas swojej mowy w imieniu Brando rzekła, że aktor nie może akceptować nagrody, bo nie godzi się na traktowanie Indian w amerykańskim przemyśle filmowym. Niektórzy ludzie z widowni zaczęli buczeć, ale szybko ich wyrazy niezadowolenia zostały przyćmione głośniejszymi oklaskami, wspierającymi słowa Sacheen.

Ale czemu Marlon Brando to zrobił? W 1973 roku Indianie byli rzeczywiście fatalnie traktowani w Hollywood. Ich role w filmach najczęściej odtwarzali ucharakteryzowani biali aktorzy, a sytuacja społeczna była również daleka od amerykańskich standardów obywatelskich. Marlon Brano był gorącym orędownikiem praw rdzennych Amerykanów i nie omieszkał dać temu wyraz w najbardziej spektakularny sposób, zwracając tym samym uwagę na wstydliwy problem USA.

Przypomnijmy jednak, że w 1955 roku Marlon przyjął Oscara za Na nabrzeżach.

Woody Allen, czyli nie przychodzenie na Oscary

Woody Allen może poszczycić się wieloma nominacjami do nagrody Akademii i czterema statuetkami. Reżyser pojawił się jednak na ceremonii tylko raz w 2002 roku i to nie przy okazji przyjęcia Oscara.

Allen przyjął zaproszenie po to, by podziękować Hollywood za wsparcie jego miasta, Nowego Jorku po zamachu terrorystycznym 11 września 2001 roku. Jego przemówienie możecie obejrzeć poniżej.

Były głosy, że Woody Allen nie chodzi na Oscary, bo albo ogląda mecze koszykówki, albo występuje ze swoim zespołem jazzowym w Nowym Jorku. Eric Lax, autor biografii o Woody’m, powiedział, że reżyser nie przychodzi na tą uroczystość, bo uważa, że „prawie niemożliwe jest ocenianie sztuki (…) która jest tak subiektywna, nie możesz powiedzieć, że ten występ jest lepszy niż tamten albo że ten scenariusz jest lepszy niż tamten (…)„.

Roberto Benigni, czyli chodzenie po podłodze jest passé

Po tym, jak najlepszym nieanglojęzycznym filmem w 1999 roku okazał się obraz Życie jest piękne aktor Roberto Benigni zareagował tak, jakby nigdy nie wyszedł ze swojej roli. Włoch wszedł na krzesełka, by celebrować, a potem w iście włoski sposób wyrażał swoją radość. Trudno to obejrzeć tego bez uśmiechu na twarzy!

Adrien Brody, czyli pocałunek i mocna przemowa

Gdy Halle Berry wypowiedziała w 2003 roku na ceremonii wręczenia Oscarów nazwisko „Adrien Brody” nie spodziewała się, że aktor po wyjściu na scenę zdecyduje się ją pocałować.

Brody otrzymał nagrodę za swoją pierwszoplanową rolę w Pianiście Polańskiego. Chociaż że w środku przemowy zaczął kończyć mu się czas, zdecydował się dokończyć swoją myśl o spokojnej przyszłości i tolerancji religijnej.

Elia Kazan, czyli połowa sali nie klaszcze

Podczas siedemdziesiątej pierwszej gali wręczania Oscarów w 1999 roku znany reżyser Elia Kazan otrzymał nagrodę za całokształt swojej kariery. Wiele osób na sali zdecydowało się wtedy nie klaskać.

W latach 40. XX wieku w USA opublikowana została tzw. „czarna lista Hollywood„. Zawierała ona nazwiska scenarzystów, aktorów, reżyserów itp., którym odmówiono pracy w zawodzie przez ich zadeklarowane lub domniemane komunistyczne poglądy. Kazan w obawie przed znalezieniem się na tej liście, zgodził się zeznawać. Obciążył etykietą „komunista” swoich kolegów po fachu. Jego słowa pogrążyły kariery Morrisa Carnovsky’ego, Arta Smitha czy Clifforda Odetsa.

Nawet po 50 latach od tamtych wydarzeń branża postanowiła mu tego nie wybaczyć. To chyba jedno z najsmutniejszych momentów w historii kina.

Charlie Chaplin, czyli najdłuższa owacja w historii Oscarów

Charlie Chaplin to jedna z najważniejszych postaci kinematografii. Wielu ludzi osądzało go o domniemane bycie komunistą, za co został wpisany na wcześniej wspomnianą czarną listę Hollywood i deportowany ze Stanów Zjednoczonych.

Po dwudziestu latach wrócił do USA, by otrzymać honorowego Oscara. Publiczność zgotowała mu wtedy 12-minutową owację na stojąco, co do dziś jest najdłuższym aplauzem na gali. Po krótkiej przemowie aktor i reżyser otrzymał atrybuty swojej najbardziej ikonicznej postaci, Włóczęgi – laskę oraz melonik.

Andrzej Wajda, czyli „będę mówił po polsku”

9 października 2016 roku odszedł jeden z najbardziej znamienitych polskich reżyserów, Andrzej Wajda. Koniecznie zerknijcie do fenomenalnego tekstu Miśka o tym wielkim Polaku. Wajda, mający na swym koncie wiele fenomenalnych obrazów filmowych, oklaskiwanych i uznanych na całym świecie, dopiero w 2000 roku zdobył swojego Oscara, za całokształt pracy.

Ladies and Gentlemen, będę mówił po polsku, bo chcę powiedzieć to, co myślę, a myślę zawsze po polsku.” to zdanie jest naprawdę śliczne. Może reszta jego przemowy nie jest już taka dobra, ale gest mówienia w języku ojczystym wypadł genialnie.

Jack Palance, czyli pompki jedną ręką

Jack Palance, amerykański aktor ukraińskiego pochodzenia, został nagrodzony Oscarem za drugoplanową rolę w Sułtani westernu. Palance odebrał swoją statuetką w bardzo wymyślny sposób – wykonał na scenie kilka pompek na jednej ręce. To chyba jedno z najdziwniejszych wydarzeń podczas ceremonii wręczania nagród Akademii, przez co przemowa Palance’a stała się warta zapamiętania.

J.K. Simmons, czyli prosta wiadomość

W 2015 roku J.K. Simons otrzymał nagrodę za najlepszego aktora drugoplanowego. Podczas swojej mowy zwrócił się do wszystkich słuchaczy, mówiąc by, jeśli mają rodziców, zadzwonili do nich i porozmawiali. Ten prosty i zarazem piękny gest sprawił, że jego wystąpienie zapamiętamy na długo.

Wielkie dzięki Misiek za pomoc z tekstem! 🙂



Autor - Maciek "Greadoit" Bisiorek

W wolnym czasie gra, czyta książki, ogląda filmy oraz seriale. Ma zdecydowanie za dużo wolnego czasu.

Sprawdź inne artykuły Maciek "Greadoit" Bisiorek