Po dłuższej przerwie Bring Me The Horizon powraca dzieląc się nowym singlem zapowiadającym nadchodzącą płytę Amo. Jednak czy utwór Mantra podkręca nasze oczekiwania na nowe wydawnictwo? Bring Me The Horizon 2018 Mantra

Bring Me The Horizon 2018 Mantra

Odejście od metalcore’owego brzemienia podzieliło fanów brytyjskiego zespołu z Sheffield. Nic jednak nie wskazuje na to, by Oliver Sykes powrócił ze swoim zespołem do korzeni. Bring Me The Horizon czuje się świetnie ze zmianą kierunku i otwieraniem się na większą liczbę słuchaczy. Nowy singiel Mantra potwierdza tylko aspiracje w dążeniu do mainstreamu. I nic w tym złego – poprzednie dwa albumy potwierdziły, że radzą sobie w tej formie bardzo dobrze. Problemy nadciągają jednak, gdy kończy się pomysł a zaczyna powtarzalność.

Nie będę ukrywał. Nie jestem fanem pierwszych płyt BMTH, przygodę z tym zespołem zacząłem dopiero albumem Sempiternal, który na bardzo długo gościł w moich słuchawkach. Zachowana została tam doskonała równowaga pomiędzy mocniejszymi riffami a łagodzącą elektroniką. Podczas słuchania nigdy nie odczułem, by któreś piosenki się ze sobą zlewały. Tworzyły one spójną całość oraz przede wszystkim dostarczały niemałą dawkę przeróżnych emocji.

That’s the Spirit zachwycał zupełnie innym podejściem do muzyki i chęcią poszukiwania czegoś nowego. W ten sposób powstała płyta składająca się z łagodniejszych, szybko wpadających w ucho, przebojowych piosenek. Zapał do słuchania obu płyt trochę wyparował po bardzo rozczarowującym koncercie w warszawskiej Stodole. Fakt, że Bring Me The Horizon nie dają rady na żywo umniejszył trochę autentyczności nagrań studyjnych. Nie zmienia to jednak tego, że byłem ciekaw w jaką stronę pójdą przy kolejnym projekcie.

Powrót Bring Me The Horizon wypadł… Nudno.

Po wywiadach z wokalistą, Oliverem Sykesem o eksperymentowaniu, spodziewałem się, że nowa muzyka zaskoczy mnie pozytywnie. Niestety pierwszy singiel zapowiadający nowy krążek Amo rozczarowuje na każdym polu. Nie mam na myśli tego, że utwór jest zły, po prostu brakuje mu pomysłu. Nie sprawia wrażenia jakby właściwie był nowym singlem, wręcz dodatkiem do That’s the Spirit. Gdyby ktoś puścił mi Mantrę po dłuższej przerwie od słuchania BMTH byłbym przekonany, że pochodzi właśnie z tego albumu.

Mantra to piosenka do bólu schematyczna, z przewidywalną strukturą. Czyli nawet przepis na „idealny” radiowy hit tu nie podziałał. Pomimo tego, że dla potrzeb tekstu słucham ją już któryś raz z kolei, to zaraz po jej przesłuchaniu od razu wylatuje z mojej głowy. Bez przerwy przewija mi się myśl, że gdzieś to już słyszałem. Szkoda, bo nie klei mi się to z poprzednimi zachwytami nad Bring Me The Horizon. Liczę jednak, że jest to mała wpadka, a pozostałe piosenki wprowadzą jakiś powiew świeżości, nie wspominając już o jakiś artystycznych doznaniach.

Autor - Michał "k-pax" Bisiorek

Od najmłodszych lat pasjonuje się komiksami. Radość znajduje nie tylko w ich czytaniu, ale od czasu do czasu lubi coś narysować. Miłośnik japońskiej kultury, dobrej literatury i wciągających seriali.

Sprawdź inne artykuły Michał "k-pax" Bisiorek